Homoseksualiści walczą o swoje prawa na różne sposoby. Pragną równego traktowania, co zresztą gwarantuje im zapis konstsytucyjny. Praktyka pokazuje, że czym innym jest prawo, a czym innym prawdziwe życie.
W efekcie wiele gejów i lesbijek boi się w różnych sytuacjach ujawniać ze swoją orientacją seksualną, głównie w obawie przed nietolerancją, brakiem zrozumienia, możliwością utraty pracy. Udają więc latami kogoś kogo nie są, bowiem czują się wówczas bezpiecznie.
Dyskryminację mniejszości seksualnych widać bardzo wyraźnie na rynku pracy. I choć sytuacja idzie ku lepszemu, na co wskazują rankingi, wciąż istnieje masa ludzi nietolerancyjnych.
Są profesje, w których ta nietolerancja jest silnie widoczna. Mowa tu o zawodzie nauczyciela, czy lekarza. Są też takie miejsca pracy, w których na gejów i lesbijki patrzy się z dużą dozą tolerancji, zrozumienia. Czasem nawet są faworytami w walce o przejście przez rekrutacyjne sito. Chodzi tu gównie o te profesje, w których poszukiwane są niezwykle oryginalne kreatywne i niebanalne osobowości. A za takie właśnie uchodzą osoby o skłonnościach homoseksualnych.
Dlatego gej czy lesbijka szybciej niż w szkole czy służbie zdrowia poczuje się pełnowartościowym pracownikiem w takich miejscach jak: agencje reklamowe czy marketingowe, salony fryzjerskie, salony mody, sklepy oraz wszelkie miejsca związane ze sztuką czy muzyką.
Na szczęście istnieją miejsca pracy, które otwarcie wspierają pracę gejów i lesbijek. Badanie International Business Equality Indem, przygotowywane przez Międzynarodową Izbę Handlową Gejów i Lesbijek wskazuje na firmy, które w tym roku zdobyły najwięcej punktów w światowym rankingu firm najbardziej przyjaznych mniejszościom seksualnym. Na 25 korporacji, które zgłosiły się do rankingu, zwycięzcami zostali: IBM, Google i Cisco Systems.
Każdy mądry pracodawca powinien przed wszystkim zwrócić uwagę na to, jakim osoba jest pracownikiem, czy jest efektywna w realizacji służbowych zadań, czy posiada odpowiednie kwalifikacje i kompetencje do wykonywania obowiązków w pracy, a nie na to z kim sypia i jakie wyznaje poglądy.