Posts Tagged ‘toksyczny szef’

Jadowity lider

Sunday, October 18th, 2009

W pracy możemy narzekać na wiele czynników. Nie pasuje nam sekretarka, to znów podły współpracownik. Jesteśmy niezadowoleni z naszych zarobków, warunków pracy, jakości sprzętu. Wielu z nas ma ponadto jeszcze inny powód do biadolenia- szef.

Okazuje się, że przełożony- terrorysta, jest często głównym powodem stresów, niezdrowej atmosfery a w rezultacie rezygnacji z pracy.
Wiadomo, że szef idealny nie istnieje, bowiem jest on tylko człowiekiem. Ma więc wady, słabości, bywa zmienny, marudny, labilny. Wszystko zależy od jego samopoczucia, sytuacji rodzinnej, a nawet pogody. (more…)

Toksyczny szef. Jak sobie z nim poradzić- cz. II

Sunday, April 19th, 2009

Przebywanie i współpraca z  toksycznym przełożonym to nie lada wyzwanie dla personelu. Bez względu na to, z jakiego powodu nazwać go można trudnym szefem, nie jest łatwo. Najważniejsze to nie dać ponieść się emocjom i trzymać język za zębami. I to w Każdej sytuacji, nawet najbardziej stresującej. Impulsywność nie popłaci. Nie warto bowiem niszczyć swojej kariery i stawiać na włosku swojego ?być albo nie być? w firmie, dla chwili wygarnięcia szefowi prawdy.
Nie warto też się awanturować i kłócić. Efektywna komunikacja w biznesie nie polega na waśniach i sporach lecz na znalezieniu właściwej drogi dotarcia do siebie wzajemnie.
Bardzo ważną sprawą jest wyjaśnianie wszelkich niedomówień i wątpliwości. Oczywiście w wyważony, przemyślany i mądry sposób. Ważne jest znalezienie odpowiedniego momentu na rozmowę, użycie odpowiedniego tonu wypowiedzi. Podniesiony głos oraz wyrażająca negatywne emocje mimika twarzy nie pomoże, a jedynie może zaszkodzić relacjom pracownik-szef. (more…)

Toksyczny szef- cz. I

Sunday, April 19th, 2009

Nieznośny szef to prawdziwe utrapienie. Jego zjawiskowe poglądy, chamskie zachowanie, ignorancja wobec podwładnych są nieznośne. Trudno ominąć takiego szefa szerokim łukiem i nie pokusić się na skwitowanie jego rządów.
Toksyczny szef potrafi wyprowadzić z równowagi nawet osoby z anielską cierpliwością i prowokuje je do wyrzucenia z siebie, co ślina na język przyniesie.
Mając przełożonego tyrana, nawet najbardziej zaangażowani pracownicy tracą zapał do pracy i w konsekwencji szukają nowej posady. Oczywiście z  dala od szefa!
Dla pracowników wybawieniem stają się dni, kiedy lider wyjeżdża na urlop. Najlepiej jeśli jest na drugim końcu świata, by mieć pewność, że lada chwila nie wpadnie do firmy i pod pretekstem niezałatwionej sprawy skontroluje personel. (more…)