Któż z nas czasem nie ma takich dni, kiedy to przychodzimy do pracy i kompletnie nic nie chce się robić, albo nic nam nie wychodzi? Bywa też, że nie mamy wielu obowiązków służbowych do wykonania. Wówczas udajemy zapracowanych. Stwarzamy pozory pracusiów i zajętych mrówek. Wszystko po to, by szef postrzegał nas jako lojalnych i obowiązkowych ludzi a złośliwi współpracownicy nie mieli powodów do donoszenia na nas i robienia nam opinii obiboków i leniuchów.
Tymczasem istnieje zawód który w zasadzie cały podporządkowany jest udawaniu. Jest nim aktorstwo. Zarówno aktorzy filmowi, jak i teatralni przygotowując się do roli, muszą wcielać się w postacie, którymi w rzeczywistości nie są. Udawanie jest u nich na porządku dziennym. (more…)
